środa, 1 lipca 2015

Fazbear Family Diner Ep. IX

Fazbear Family Diner Ep. IX

FAZBEAR FAMILY DINER 12.06.1985r. Piątek



Vincent obudził się w ciemnym pokoju.
W oddali widać było tylko dwoje jasno świecących kulek.
Zaczął iść w ich stronę.
Im bliżej podchodził tym bardziej zdawał sobie sprawę że to nie są kulki światła.
Podszedł na odległość ok. 5 metrów. Gdy nagle coś złapało go i rzuciło w czarną otchłań.
Jedyne co usłyszał przed zemdleniem to NIE MOŻESZ.

Ocknął się przywiązany do krzesła. Z zaklejonymi ustami.
Zaczął rozglądać się po pokoju i zobaczył za sobą nieprzytomnego Buz'a.
Ktoś wszedł do pokoju w którym byli przywiązani.

- HA HA Teraz obydwoje umrzecie. Ty i mój głupi braciszek który wsadził mnie do psychiatryka.

Tajemnicza postać wyszła z pokoju. Po czym Vincent odwrócił się energicznie na krześle.Teraz krzesło skierowane było w stronę drzwi,Vinc próbował obudzić Buz'a lecz niestety nie zdążył.Ten człowiek znowu wszedł do pokoju, miał w ręku piłę do metalu. Dopiero teraz Vincent zaczął się naprawdę bać.

- Myślałeś że uciekniesz ? - Powiedział różowo włosy człowiek

Przesunął krzesło z Vincentem w kąt pokoju.I odłożył niedaleko Vincenta piłę do metalu. Złapał nieprzytomnego Buz'a za włosy i zaczął bić. Gdy Buz miał już całkowicie zmasakrowaną twarz Postać wyszła z pokoju. Vincent skorzystał z tej okazji i próbował przysunąć się do piły. Po kilku próbach udało mu się dosunąć. Natychmiast zaczął przecinać linę którą był przywiązany. Nagle weszła postać z tasakiem. Podeszła do Buz'a. Vincent był tak skupiony na przecinaniu liny że nie zauważył postaci wchodzącej do pokoju. Nagle Vinc usłyszał krzyk. Odwrócił się i zobaczył Buz'a któremu z ręki sączy się krew. Zaraz, on nie miał ręki. Ręka leżała obok na ziemi. Vincent był tak Wystraszony i wściekły zarazem że coraz szybciej pocierał liną o piłę. Nagle lina puściła. Vincent szybko zerwał taśmę z ust i rzucił się na Różowo włosego faceta. Oprawcy wypadł tasak na ziemię. Zaczęli bójkę. Vincent był coraz bardziej wściekły. Nie wiedział już co robi. Nie był sobą Odepchnął Postać od siebie i rzucił się po tasak. Podniósł go i zaczął nieudolnie wymachiwać. Zranił oprawcę w rękę tak mocno że postać upadła. Vincent rzucił się na niego i zaczął ciąć go tasakiem.
Nie przestawał pomimo że postać już dawno nie żyła. Po jakimś czasie przypomniał sobie o Buz'ie. Odrzucił tasak i podbiegł do niego. Zadzwonił po karetkę i policję. Po chwili przyjechali.
Niestety było za późno...