Tunel
-
Hę ?! - Westchnąłem zdziwiony, ponosząc się z ziemi - Co się do cholery
stało ?! - Wstałem i rozejrzałem się po otoczeniu, leżałem na środku...
tunelu ? Był on długi.. bardzo długi. Na suficie były lampy Lecz dawały
bardzo mało światła, ledwo było widać podłogę. Jako iż nie miałem
wyboru zacząłem iść przed siebie. Co jakiś czas słyszałem ciężki oddech
za sobą, lecz gdy się odwróciłem Niczego ani nikogo tam nie było. z
każdym krokiem powietrze było coraz cięższe, Coraz trudniej stawiałem
kroki. Zacząłem słyszeć buczenie, Było to bardzo ciężkie buczenie
zupełnie jakbym miał tranzystor koło swojego ucha. Z upływem czasu
nasilało się. W pewnym momencie napotkałem na kratę Z małym wycięciem u
dołu, za tym wycięciem leżała kamera, wcisnąłem się więc w wyciętą
dziurę, podniosłem kamerę i przejrzałem zdjęcia i filmy umieszczone na
niej, bateria była w pełni naładowana, zupełnie jakby ktoś wiedział że
się tu znajdę... Przeglądając zdjęcia będąc opartym o ścianę zauważyłem
białe światło, bardzo jasne światło które znikło równie szybko jak się
pojawiło. Pewnie mi się przewidziało - pomyślałem. Wróciłem do
przeglądania zdjęć, były w nich 2 pliki które mnie zainteresowały,
zdjęcie oraz krótki filmik. Zdjęcie ukazywało ten sam tunel w którym się
znajduje, ale nie tylko w tle jest coś jakby... Zjawa ? Nie. Bardziej
przypomina bladą twarz bijącą bardzo jasnym światłem. - Zaraz... Czy to
nie jest to samo światło które widziałem przed chwilą ? - Po ciele
przeszył mnie zimny dreszcz. Zabrałem się za oglądanie filmu który ktoś
nagrał, Wszystko również działo się w tym tunelu. Film przedstawiał
korytarz oraz postać trzymająca kamerę, nie było słychać ciągle
towarzyszącego mi buczenia. Oglądałem dalej jak człowiek idzie przez
ciemne przejście zupełnie jak ja. W pewnym momencie nagrane zostały te
same kraty, postać odłożyła kamerę po drugiej stronie po czym zaczęła
się przeciskać. Nagle kamera obraz zaczął śnieżyć, był prawie nie do
odczytania. Słyszałem krzyk.. Głośny, przeraźliwy, Krzyk. Nasilał się
lecz aż w pewnym momencie był to krzyk rozpaczy oraz bólu, było słychać
rozrywane ubrania, dartą skórę, upadające na ziemię kawałki ciała. Film
urwał się w momencie ucichnięcia krzyków. Teraz byłem całkowicie
przerażony Nie wiedziałem co zrobić, czy uciekać ? Czy potraktować to
jak głupi żart ? Wstałem i zacząłem ponownie dążyć ku nieznanemu
ciemnemu tunelowi... Szedłem tak przez jakiś czas gdy droga się zaczęła
rozwidlać aż w końcu wyglądała jak labirynt. Z daleka było słychać
tupanie... ciężkie i powolne. Z czasem zaczęło się nasilać aż miałem
wrażenie że jest tuż za rogiem, próbowałem od tego uciec lecz to coś
wciąż było tuż za mną. Z przerażenia zacząłem biec. Z powodu adrenaliny
nie odczuwałem zmęczenia. To coś również zaczęło biec.. Biegło za mną !
Widziałem tą samą twarz która była na zdjęciu, świeciła mocnym światłem
które raziło w oczy, teraz mogłem się jej przyjrzeć... Ona.. Nie miała
Nosa.. Ani ust.. Były to same martwe oczodoły wpatrujące się we mnie i
biegnące tuż za mną.. nie moglem się zatrzymać. Nie chciałem ! - O kurwa
! Co to do chuja jest ?! Czemu mnie goni ?! Ja pierdole ! - Krzyczałem
po drodze sam do siebie, nie biorąc pod uwagę powietrza które było
bardzo gęste i ciężko się je wdychało, przez co wdychałem mało tlenu.
Powoli przyzwyczajałem się do wyglądu tego czegoś.. przez co coraz mniej
się bałem co skutkowało mniejszym wytwarzaniem adrenaliny, Zacząłem się
męczyć, i potykać, aż w którymś momencie upadłem na ziemie... Złapało
mnie. To coś mnie trzymało ! Uniosło nad ziemię i rzuciło w nią.
Poczułem straszliwy bul w okolicy głowy i pleców. Byłem oszołomiony,
gwizdało mi w uszach, czułem się identycznie jak po bliskim spotkaniu z
granatem hukowym, Wszystko co widziałem rozmywało się i było bardzo
przygłuszone. Nagle zaś poczułem przeszywający ból... Tym razem w
okolicy brzucha. Działo się dokładnie to samo co na nagraniu z kamery.
Krzyczałem z bólu rozrywanej skóry... Czułem jak Wszystkie wnętrzności
upadają na ziemię. W tamtym momencie przyszło mi do głowy nagranie.. -
Skoro postać nagrywająca film była zabita przy kratach to czemu nie było
tam krwi ? - Było to ostatnie co powiedziałem... Nagle straciłem czucie
w całym ciele.. prócz głowy... Postać trzymająca moje ciało rzuciła nim
na bok... Teraz zorientowałem się że odciął mi głowę... Ale jakim cudem
jeszcze żyję ? Otóż nie... Nie żyję... Przerażająca postać odrzuciła
moją głowę na bok i poszła do ciała, widziałem jak je powolutku rozrywa
na strzępy. Gdy postać skończyła, podeszła do mnie.. do głowy... i
zgniotła ją jednym tupnięciem nogi...
***
Znowu pokój... Znowu sen... Zza okna ćwierkają ptaki, Słońce grzeje jak zawsze o tej porze roku. A ja jak zawsze muszę mieć koszmary i nieprzespane noce...
***
Znowu pokój... Znowu sen... Zza okna ćwierkają ptaki, Słońce grzeje jak zawsze o tej porze roku. A ja jak zawsze muszę mieć koszmary i nieprzespane noce...
PS. N wattpadzie są aktualizacje codziennie Polecam zajrzeć link po twojej prawej ^^ Pomarańczowy guźiczek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz