środa, 18 maja 2016

Nightmare Ep II

Tunel

- Hę ?! - Westchnąłem zdziwiony, ponosząc się z ziemi - Co się do cholery stało ?! - Wstałem i rozejrzałem się po otoczeniu, leżałem na środku... tunelu ? Był on długi.. bardzo długi. Na suficie były lampy Lecz dawały bardzo mało światła, ledwo było widać podłogę.  Jako iż nie miałem wyboru zacząłem iść przed siebie. Co jakiś czas słyszałem ciężki oddech za sobą, lecz gdy się odwróciłem Niczego ani nikogo tam nie było. z każdym krokiem powietrze było coraz cięższe, Coraz trudniej stawiałem kroki. Zacząłem słyszeć buczenie, Było to bardzo ciężkie buczenie zupełnie jakbym miał tranzystor koło swojego ucha. Z upływem czasu nasilało się. W pewnym momencie napotkałem na kratę Z małym wycięciem u dołu, za tym wycięciem leżała kamera, wcisnąłem się więc w wyciętą dziurę, podniosłem kamerę i przejrzałem zdjęcia i filmy umieszczone na niej, bateria była w pełni naładowana, zupełnie jakby ktoś wiedział że się tu znajdę... Przeglądając zdjęcia będąc opartym o ścianę zauważyłem białe światło, bardzo jasne światło które znikło równie szybko jak się pojawiło. Pewnie mi się przewidziało - pomyślałem. Wróciłem do przeglądania zdjęć, były w nich 2 pliki które mnie zainteresowały, zdjęcie oraz krótki filmik. Zdjęcie ukazywało ten sam tunel w którym się znajduje, ale nie tylko w tle jest coś jakby... Zjawa ? Nie. Bardziej przypomina bladą twarz bijącą bardzo jasnym światłem. - Zaraz... Czy to nie jest to samo światło które widziałem przed chwilą ? - Po ciele przeszył mnie zimny dreszcz. Zabrałem się za oglądanie filmu który ktoś nagrał, Wszystko również działo się w tym tunelu. Film przedstawiał korytarz oraz postać trzymająca kamerę, nie było słychać ciągle towarzyszącego mi buczenia. Oglądałem dalej jak człowiek idzie przez ciemne przejście zupełnie jak ja. W pewnym momencie nagrane zostały te same kraty, postać odłożyła kamerę po drugiej stronie po czym zaczęła się przeciskać. Nagle kamera obraz zaczął śnieżyć, był prawie nie do odczytania. Słyszałem krzyk.. Głośny, przeraźliwy, Krzyk. Nasilał się lecz aż w pewnym momencie był to krzyk rozpaczy oraz bólu, było słychać rozrywane ubrania, dartą skórę, upadające na ziemię kawałki ciała. Film urwał się w momencie ucichnięcia krzyków. Teraz byłem całkowicie przerażony Nie wiedziałem co zrobić, czy uciekać ? Czy potraktować to jak głupi żart ? Wstałem i zacząłem ponownie dążyć ku nieznanemu ciemnemu tunelowi... Szedłem tak przez jakiś czas gdy droga się zaczęła rozwidlać aż w końcu wyglądała jak labirynt. Z daleka było słychać tupanie... ciężkie i powolne. Z czasem zaczęło się nasilać aż miałem wrażenie że jest tuż za rogiem, próbowałem od tego uciec lecz to coś wciąż było tuż za mną. Z przerażenia zacząłem biec. Z powodu adrenaliny nie odczuwałem zmęczenia. To coś również zaczęło biec.. Biegło za mną ! Widziałem tą samą twarz która była na zdjęciu, świeciła mocnym światłem które raziło w oczy, teraz mogłem się jej przyjrzeć... Ona.. Nie miała Nosa.. Ani ust.. Były to same martwe oczodoły wpatrujące się we mnie i biegnące tuż za mną.. nie moglem się zatrzymać. Nie chciałem ! - O kurwa ! Co to do chuja jest ?! Czemu mnie goni ?! Ja pierdole ! - Krzyczałem po drodze sam do siebie, nie biorąc pod uwagę powietrza które było bardzo gęste i ciężko się je wdychało, przez co wdychałem mało tlenu. Powoli przyzwyczajałem się do wyglądu tego czegoś.. przez co coraz mniej się bałem co skutkowało mniejszym wytwarzaniem adrenaliny, Zacząłem się męczyć, i potykać, aż w którymś momencie upadłem na ziemie... Złapało mnie. To coś mnie trzymało ! Uniosło nad ziemię i rzuciło w nią. Poczułem straszliwy bul w okolicy głowy i pleców. Byłem oszołomiony, gwizdało mi w uszach, czułem się identycznie jak po bliskim spotkaniu z granatem hukowym, Wszystko co widziałem rozmywało się i było bardzo przygłuszone. Nagle zaś poczułem przeszywający ból... Tym razem w okolicy brzucha. Działo się dokładnie to samo co na nagraniu z kamery. Krzyczałem z bólu rozrywanej skóry... Czułem jak Wszystkie wnętrzności upadają na ziemię. W tamtym momencie przyszło mi do głowy nagranie.. - Skoro postać nagrywająca film była zabita przy kratach to czemu nie było tam krwi ? - Było to ostatnie co powiedziałem... Nagle straciłem czucie w całym ciele.. prócz głowy... Postać trzymająca moje ciało rzuciła nim na bok... Teraz zorientowałem się że odciął mi głowę... Ale jakim cudem jeszcze żyję ? Otóż nie... Nie żyję... Przerażająca postać odrzuciła moją głowę na bok i poszła do ciała, widziałem jak je powolutku rozrywa na strzępy. Gdy postać skończyła, podeszła do mnie.. do głowy... i zgniotła ją jednym tupnięciem nogi...


***


Znowu pokój... Znowu sen... Zza okna ćwierkają ptaki, Słońce grzeje jak zawsze o tej porze roku. A ja jak zawsze muszę mieć koszmary i nieprzespane noce...




PS. N wattpadzie są aktualizacje codziennie Polecam zajrzeć link po twojej prawej ^^ Pomarańczowy guźiczek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz