FAZBEAR FAMILY DINER 08.06.1985r. Poniedziałek
Pierwszy dzień Pracy.
Buz wstał pierwszy i od razu poszedł do kuchni coś zjeść
Po 20 minutach Buz zjadł i poszedł obudzić Vincenta, lecz jego nie było.
W panice zaczął go szukać.
Przeszukał już cały dom gdy nagle z pod łóżka wysunął się fioletowy kosmyk włosów.
Pośpiesznie podbiegł do włosów i pociągną.
- AU ! Czego mnie ciągniesz za włosy ?! - odparł zdenerwowany Vincent - Odbiło ci ?
- A tobie co odbiło że śpisz pod łóżkiem ? - Buz zapytał ze zdziwieniem.
- Ja, sam nie wiem.
- Dawaj ubieraj się za półtora godziny mamy być w pizzerii. - odparł z zadowoleniem Buz.
- Do jakiej pizzerii ? idziemy na pizze ?
- Nie nie idziemy jeść tylko pracować.
- Pracować ?
- TAK Pracować nie pamiętasz ? - odpowiedział z zirytowaniem Buz.
- Niezbyt. No ale dobra jak już musimy to chodźmy.
Ubrali się i po jakimś czasie byli już pod Pizzerią Pana Fazbear'a
Weszli do szatni i zaczęli się przebierać gdy nagle Vincent przypomniał sobie wszystko co zdarzyło się przez ostatni tydzień.
Porozmawiali chwile o tym i poszli na parter do pokoju ANMINISTRACJA
Tam Pan Fazbear ich przywitał dał plakietki z imionami i kazał iść na miejsca pracy bo zaraz otwierają.
Drzwi otworzyły się po czym do pizzerii wparowała chmara dzieci za którymi weszli rodzice.
Vincent stał za kurtyną na scenie ubierając się w kostium żółtego królika.
Buz stał tylko lekko znudzony przy scenie aby dzieci nie dotykały żółtego misiowatego animatronika stojącego na scenie.
Po chwili Vincent musiał wyjść na scenę muzyka zaczęła grać a chłopak zakłopotany próbował się dostosować do niej udając że gra na gitarze.
W oddali zobaczył samotną ok 20 letnią dziewczynę siedzącą przy pizzy ze smutkiem.
Trochę go to zdziwiło że dorosła osoba siedzi w pizzerii dla dzieci sama.
Trochę go to zdziwiło że dorosła osoba siedzi w pizzerii dla dzieci sama.
Chciał zejść i zapytać co się stało lub chociaż pocieszyć ale niestety nie mógł.
Musiał siedzieć na scenie w głupim kostiumie i udawać że gra na gitarze
Musiał siedzieć na scenie w głupim kostiumie i udawać że gra na gitarze
Mógł mieć tylko nadzieję że spotka ją po pracy.
Tak minął cały w pizzerii.
Na pilnowaniu dzieci przez Buz'a i Wpatrywaniu się w piękną dziewczynę z łzami w oczach.
O dziwo dziewczyna przesiedziała tam cały dzień aż do godziny zamknięcia.
Gdy zamknięto pizzerię Vincent pośpiesznie pożegnał się z Buz'em i wybiegł z pizzerii w poszukiwaniu dziewczyny.
Lecz niestety zobaczył tylko jak spogląda na niego z tylnego okna taksówki.
Po chwili z pizzerii wyszedł Buz.
- Co się stało ? zapytał z zaciekawieniem Buz.
- Nie nic idę właśnie do domu - odparł lekko zawiedziony Vinc.
- Stary widziałem jak na nią patrzysz. Czy ktoś tu się zakochał ?
- Co ?! No chyba cie coś ! Idę do domu cześć ! - odrzekł Zirytowany zaistniałą sytuacją Vincent.
Buz poszedł do domu a Vincent jeszcze chwile rozmyślał o pięknej dziewczynie którą widział dziś w pracy.
Po czym również ruszył w kierunki bloku w którym mieszka.
Wszedł do mieszkania usiadł i prawie całą noc rozmyślał o pięknej nieznajomej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz